Operowy sobotni wieczór
| Kultura i sztuka |
Opera to muzyczny utwór dramatyczny przeznaczony do wystawienia na scenie , składający się z partii wokalnych, instrumentalnych, czasem również mówionych i baletowych.
O muzyce operowej mówi się różnie. Jedni twierdzą, że opera to nie dla nich, bo śpiew odbywa się często w obcym języku jest trudny i niezrozumiały. Dla innych, szczególnie dla miłośników tego gatunku muzyki dobra opera to dzieło sztuki na najwyższym poziomie. Właśnie w sobotni wieczór w dniu 3.12.2011r. Stowarzyszenie Społeczno- Kulturalne w Kaletach wraz ze swoimi stałymi przyjaciółmi z miasta wybrało się specjalnym autobusem do Bytomia, aby zobaczyć i usłyszeć wyjątkowy spektakl operowy mianowicie „CARMEN” Georgesa Bizeta. Bilety rezerwowaliśmy już we wrześniu, bo później nie było już możliwości. „CARMEN” to najpopularniejsza opera tego kompozytora, która triumfuje na scenach operowych całego świata, a popisowe arie głównych bohaterów – Carmen i Don Josego weszły do kanonu wielkich osiągnięć wykonawczych.
Dramatyczna historia miłości baskijskiego żołnierza Don Josego do pięknej robotnicy z fabryki cygar - cyganki Carmen odbieramy prawie jako dzieło współczesne wyrażające uniwersalne prawdy o życiu i przeznaczeniu. Tragedia miłości i zazdrości tak jak to często w życiu bywa. Na scenie ponad 50 artystów - śpiewaków, tancerzy, balet, a pod sceną cudowna orkiestra i najsłynniejsze arie – uwertura do opery Carmen, aria torreadora z tejże opery i wiele innych. Dla ułatwienia widzom nad sceną pojawiały się świetlne napisy w języku polskim i 3 godziny uczty duchowej.
Mieszkańcy Kalet z racji dość dużej odległości od takich instytucji kultury jak teatr, opera, operetka mają ograniczone możliwości uczestnictwa w spektaklach ponieważ bilety trzeba rezerwować dużo wcześniej, trzeba tam czymś dojechać, są trudności w zaparkowaniu samochodu, spektakle odbywają się późnymi wieczorami, a przecież czasem chciało by się tam być i uczestniczyć w sztuce przez duże „S . Uważamy, że tylko zbiorowe wyjazdy autobusem są tu idealnym rozwiązaniem i wypełniają nam tę dotkliwą lukę kulturalną.

Maria Rogocz
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
Ja też :) - dawno temu jeździłam specjalnie do Opery w Bytomiu pociągiem (chodziłam wtedy do LO im. Staszica w T.G.) - teraz w Bytomiu jestem każdego dnia w pracy - swoim samochodem, ale brakuje mi czasu na Operę :) - wiem, źle organizuję sobie czas ??? - hih - byle do emerytury!! ;)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.