Strona główna > Artykuły prasowe > Przyroda i Ekologia > To co nam przeszkadza

To co nam przeszkadza

Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 
Przyroda i Ekologia

EKO_wiedza_logo



 

To co nam przeszkadza - tym razem nasze ekologiczne autorki przedstawiają krótkie podsumowanie tego co może zdziałać wiatr.


Wakacje: słońce, góry, plaża, woda no i wiatr. Wieje i wieje i wieje, psując leniwe wylegiwanie na plaży, a także aktywne wypady w góry. Lecz nie każdy wiatr jest zły, są ciepłe wiatry i zimne. Te drugie są dobre, ale w upały. Lecz na ogół ludzie nie przepadają za nim. Ciepły natomiast jest przyjemny jednak nie zawsze. Mamy także wiatry, które mocniej i słabiej wieją. Te mocne mogą spowodować katastrofy np. poprzewracane drzewa (jeżeli spadnie takie na człowieka ma on nikłe szanse na przeżycie), pozrywane dachy, zniszczone samochody itp.
Te słabiej wiejące są idealne na plażę, w góry, nad jezioro. Tak rozpisuję się o wietrze, a właściwie, co to jest wiatr??
Wiatr – to poziomy ruch powietrza, który przemienia się zawsze z wyżu do niżu.Wiatry zazwyczaj wywołują różnice ciśnień atmosferycznych. Wiatr jest jednym ze składników pogody, w tym celu podaje się siłę wiatru (prędkość w m/s lub km/h) i kierunek, z którego wieje.

Elektrownie wiatrowe to rozwiązanie wykorzystywania mocnego i słabego, ciepłego i zimnego wiatru. Składają się one z wiatraków. W Kaletach mamy jeden taki wiatrak, jednak nad morzem można zobaczyć ich o wiele więcej. Warunki klimatyczne są tutaj bardziej sprzyjające. Elekrownią wiatrową nazywamy w skrócie zespół urządzeń produkujących energię elektryczną z wykorzystaniem turbin wiatrowych czyli wiatraków. Energia taka jest najbardziej ekologicznie czysta, gdyż poza nakładami związanymi z wybudowaniem tejże elektrowni pozyskanie energii nie wymaga już spalania żadnego paliwa.

Wedlug wikipedii: Polskimi "zagłębiami wiatrowymi" są przybrzeżne pasy w okolicach Darłowa i Pucka. Obecnie rola energii wiatrowej bilansie energetycznym Polski jest niewielka, jednak sytuacja ta stopniowo ulega zmianie. Najlepiej rozwiniętą na naszym kontynencie energetykę wiatrową mają sąsiadujące z Polską Niemcy. Jednakże i oni mieli już okazję zetknąć się z problemem ciszy wiatrowej. W 2003 roku upalne lato nad większością obszaru Europy spowodowało ciszę wiatrową o rozmiarach klęski: stanęły wiatraki i gdyby nie konwencjonalne źródła energii, na wielu terenach zabrakłoby prądu. Problem ciszy wiatrowej wydaje się być niedocenianą do tej pory przeszkodą w planach wykorzystania energii wiatru – w Niemczech istnieje ok. 16 tysięcy turbin wiatrowych, mogących zaspokajać do 15% zapotrzebowania na energię elektryczną, jednak problemy ze zjawiskiem ciszy wiatrowej powodują, że produkują tej energii zaledwie 3%. Mimo to i tak pozostają światowym potentatem w tej dziedzinie, produkując tym sposobem 40% światowych zasobów energii wiatrowej.



WIATRAKI

fot: wiatraki w Zatoce Puckiej.


Śmigła wiatraka kręcąc się nakręcając prądnice, która produkuje prąd, wykorzystywany potem w domu czy w przedsiębiorstwie. Czyż to nie wspaniałe, że ten przeszkadzający nam wiatr może nam też i pomóc. Energia odnawialna to nasza przyszłość.

 

 

herb

Projekt Ekowiedz@ dofinansowany został przez Starostwo Powiatowe w Tarnowskich Górach
Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Komentarze  

 
#3 Deff 2011-08-25 22:24
Cytat:
Uff, bałem się, że wszyscy poddali się eko-propagandzie.

Na szczęście nie wszyscy - jest nas w Kaletach już trzech. Bo człowiek myślący powinien nieco bardziej krytycznie podchodzić do informacji podawanych w mediach. Trzeba pamiętać, że poprzez media można przeforsować każdą sprawę i naświetlić ją tak, żeby pasowała jakiejś "grupie interesów".
Tak, tak - Niemcy mają najlepiej rozwiniętą energetykę wiatrową, ale za to krajobraz usrany wiatrakami. ...I to wszystko, żeby zaspokoić 3 % zapotrzebowania na energię. Ja dziękuję bardzo za takie rozwiązanie.
Dlaczego nie mówi się już tyle o energii geotermalnej, gdzie Polska ma rzeczywiście duży potencjał? Nasi oczywiście wolą kupować te śmigiełka z zachodu i stawiać w miejscach w których "wieje na granicy opłacalności".
 
 
#2 gjon 2011-08-24 19:00
Cytuję Tadek:
A tu trochę inne spojrzenie na to zagadnienie
Uff, bałem się, że wszyscy poddali się eko-propagandzie. Zawsze warto poznać i drugą stronę medalu, co udało się nam dzięki linkowi Tadka.
Podobnie jak w "solary", tak i w farmy wiatraków mafie krawaciarzy zainwestowały wielkie pieniądze i jak w każdym biznesie chcą na tym po prostu zarobić (pzy dużym wspraciu UE). Popatrzcie jak wielkie połacie terenu adaptuje się pod te pola wiatraków - na to trzeba mnóstwo forsy, albo dobrych pleców lub znajomości, by w jakoby to słusznym, a raczej modnym i pro-europejskim celu zająć ogromne obszary cennej ziemi. Cała reszta to marketing robiony pod stado medialnych baranów, czyli nas ;)
A przecież tę kasę wystarczyłoby zainwestować w poprawę "sprawności" dotychczasowej struktury energetycznej i zysk byłby znacznie PEWNIEJSZY, ale tam łapy trzymają już inni. Mamienie słupkami, statystykami i wykresami to bzdury nie lepsze od "podpartego" kolumnami cyferek globalnego ocieplenia i możliwości przewidywania plam na Słońcu.

W miarę rozsądne pogadanki w temacie:
na "tak" - http://wiatrowa.eu.interia.pl (plus materiały, których się czepiają)
na "nie" - http://www.farma-wiatrowa.info
 
 
#1 Tadek 2011-08-22 19:53
A tu trochę inne spojrzenie na to zagadnienie (choć niezupełnie na temat).
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/klamstwa;o;zielonej;energii;o;czym;nie;mowia;ekolodzy,242,0,873458.html
Może wypowie się jakiś fachowiec;-)
 
 

Najnowsze artykuły

fbPixel