Zima zła...dla zwierząt
| Przyroda i Ekologia |
Zmobilizowany przez media, prasę i telewizję, zainteresowałem się sytuacją porzuconych psów i kotów.
Spakowałem zatem karmę dla zwierząt, wziąłem stare koce i wybrałem się na poszukiwanie schroniska.
Najbliższe takie miejsce znalazłem w Tarnowskich Górach. Było to schronisko na ulicy Wiśniowej, które nazywa się po prostu "Cichy Kąt".
Spotkałem tam uśmiechnięte zapracowane młode osoby. To godne podziwu zajęcie, tym bardziej, że wszyscy lub znakomita większość pracuje tu za zwyczajne "dziękuję", za spojrzenie psich czy kocich oczu, za merdnięcie ogonem.
Najbliższe takie miejsce znalazłem w Tarnowskich Górach. Było to schronisko na ulicy Wiśniowej, które nazywa się po prostu "Cichy Kąt".
Spotkałem tam uśmiechnięte zapracowane młode osoby. To godne podziwu zajęcie, tym bardziej, że wszyscy lub znakomita większość pracuje tu za zwyczajne "dziękuję", za spojrzenie psich czy kocich oczu, za merdnięcie ogonem.
Wolontariusz Adam oprowadził mnie po schronisku, pokazał zwierzaki i opowiedział o nich.
Mówił o tym na czym polega opieka nad zwierzakami, jakie są obowiązki wolontariuszy, jakie są potrzeby schroniska. Spore to potrzeby, bo wiele jest koniecznych rzeczy. Najważniejsze w tej chwili jest zorganizowanie słomy bądź siana oraz środki czystości np.: proszki do prania. Jeśli możecie to przyłącznie się do pomocy dla zwierzaków. One nie mogą pikietować i głośno wołać o swoim cierpieniu, bólu, czy zwyczajnym głodzie.
Mówił o tym na czym polega opieka nad zwierzakami, jakie są obowiązki wolontariuszy, jakie są potrzeby schroniska. Spore to potrzeby, bo wiele jest koniecznych rzeczy. Najważniejsze w tej chwili jest zorganizowanie słomy bądź siana oraz środki czystości np.: proszki do prania. Jeśli możecie to przyłącznie się do pomocy dla zwierzaków. One nie mogą pikietować i głośno wołać o swoim cierpieniu, bólu, czy zwyczajnym głodzie.
Więcej na ten temat przeczytacie na stronie : http://schronisko.prv.pl/ .
Zwierzęta żyjące w cichym kącie są zadbane, obdarzone czułością i opieką wolontariuszy. Już na samym progu schroniska odczułem jak wielką życzliwością darzone są przebywające tutaj pokrzywdzone przez los stworzenia. Wolontariusze starają się im wynagrodzić swoją obecnością te krzywdy, które sprawili im inni ludzie.
Nasza zima zła daje im się we znaki, szczególnie psom, które przebywają na podwórku i mogą się schronić jedynie w budach, a jest ich około 60. Kotów, które mają więcej szczęścia ponieważ przebywają w murowanym ogrzewanym budynku, jest około 25.
Schronisko jest inwestycją całkowicie społeczną, czyli jest utrzymywanie z darowizn rzeczowych i finansowych.
Wszystkie i duże i małe zwierzaki czekają na kochający dom. Być może Ty mógłbyś stworzyć im nową rzeczywistość? Zastanów się nad tym.

| « poprzednia | następna » |
|---|
