Chodnik ukończony
| Inwestycje |
Zakończono już budowę chodnika i ścieżki rowerowej przy Drodze Wojewódzkiej 908, pomiędzy Miotkiem, a Mokrusem. Na pewno jest ładniej i bezpieczniej, ale inwestycja ma swoje drobne mankamenty.
W ubiegłym tygodniu zakończono trwającą od ponad roku budowę ścieżki rowerowej i chodnika pomiędzy dzielnicami Miotek i Mokrus, przy Drodze Wojewódzkiej 908. Ścieżka pieszo-rowerowa ma długość 920m i szerokość 3,5 m.
Inwestycja była wykonywana przez dwie firmy. Jednak budowała podłoże, a druga kładła nawierzchnię. Ścieżka została sfinansowana przez Urząd Marszałkowski, a zrealizował ją Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Koszt prac wyniósł 1146715 zł.

Dzięki chodnikowi na pewno jest ładniej i bezpieczniej w tej części Kalet. Mieszkańcy Mokrusa zyskali wreszcie piesze połączenie z resztą miasta, czego do tej pory właściwie nie było. Kalety zaś wzbogaciły się o kolejny kilometr trasy rowerowej, dzięki czemu przodują pod tym względem w naszym powiecie.
Cieniem na całą inwestycję kładzie się właściwie jedna rzecz. Mianowicie chodzi o to w jaki sposób umieszono znak i latarnię przy samym końcu ścieżki. Stoją one na środku pasa, przez co rowerzyści i piesi muszą je omijać. Rozwiązanie takie jest zwyczajnie idiotyczne tym bardziej, że w przyszłości planuje się przedłużenie tej trasy w stronę Tarnowskich Gór. Dodatkowo jest mnóstwo miejsca wokoło ścieżki, dlaczego więc tam nie zainstalowano znaku i latarni?
Podsumowując, niegdyś jazda na rowerze z Miotka do Mokrusa po niezwykle ruchliwej Drodze Wojewódzkiej 908 należała co najmniej do gatunku sportów wyczynowych. Dzisiaj trzeba tylko wykonać drobny slalom pomiędzy znakiem, a latarnią. To i tak spore udogodnienie.

Czy naprawdę początek ścieżki musi tak wyglądać?
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
Dokładnie to do 6.000 E
Cóż 1m chodnika to napewno kupa forsy,no i przetarg trzeba zrobić:)
hmm. jak dla mnie zadne to pocieszenie jest
Proponuję zajrzeć na:
http://wyborcza.biz/biznes/51,101562,8237433.html?i=0
:)))
Pozdrawiam
Nie przesadzajmy. Z ulicy Jana na Miotku można spokojnie i pieszo i rowerem dostać się na Mokrus w okolice młyna. Podobnie z Zielonej przy zameczku.
A że do kościoła chodziło się przez las i szosą to inna sprawa. Na pewno bezpieczeństwo pieszych się teraz poprawi.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.