Termomodernizacji szkoły w Miotku nie będzie
| Inwestycje |
Nie tak dawno obecna władza obiecywała nam termomodernizację szkoły w Miotku. Dzisiaj wiemy, że projekt o dotację unijną został odrzucony. I po co było obiecywać!
Niestety, jak czytamy w ostatnim biuletynie Urząd w Katowicach miał do rozdysponowania pulę pieniędzy sięgającą 70mln zł. Z tego tytułu wpłynęły zaś 143 wnioski opiewające na łączną kwotę 524017283 zł. Oczywiście wniosek Urzędu Miasta Kalety został odrzucony, a szkoła w najbliższym czasie nie doczeka się ocieplenia. Zadanie nie zostało ujęte w budżecie na 2010 rok.
Dziwi tylko fakt, iż władze tak dumnie mówiły o remoncie, jakby środki były w 100% zapewnione. Przez to dzisiaj wstyd przed mieszkańcami się podwaja i wszyscy widzą, że działania urzędników są nieskuteczne. Chyba nie tędy droga. W końcu nie jest osiągnięciem złożenie wniosku, a tylko otrzymanie potrzebnej dotacji i przeprowadzenie inwestycji.

| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
Zastanawia mnie z jakiego powodu wniosek został odrzucony. Po prostu ciekaw jestem przyczyn takiego stanu. Przecież wydanie odmownej decyzji musi być w jakiś sposób uzasadnione. Czy ta informacja jest w jakiś sposób zastrzeżona do wiadomości publicznej?
Takich informacji bardzo brakuje mi w tej i innych wiadomościach z cyklu "Staramy się o środki ale nic z tego nie wychodzi".
Wtajemniczonych poproszę o link do owych wniosków i decyzji. Być może uzasadnienie potrzeb nie było na miarę naszych możliwości.
Biuletyn" to ściema, a ostatnie numery to nieudolna propaganda Marcina Parysa, trochę się chlopak zamotał. 160 tys. zł na plac szkolny w Centrum jest ok, a kilka stówek na opierzenie dachu w Szkole Podstawowej w Miotku, [albo na nową papę] to nie ma, takiego mamy gospodarza!!! Wnioski pozostawiam Wyborcom!!!
Aha, trybuny na KS UNIA też załatwił SEKretarz, tylko, że "spolegliwi radni" w tym radi: Wiatrek, Mazur, Galios, Nowak & społka byli przeciwko nim, włacznie z burmistzem... ale o tym to jeszcze opowiem poźniej.
Tak więc pisanie wniosków to ciężka praca, ale chwalić się nią można kiedy przyniesie oczekiwany efekt - tak przynajmniej uważam...
Teraz poważniej:zgadz am się z Tanią.Napisanie wniosku to żadne rach-ciach.A samo napisanie i złożenie go o czasie też nie daje 100% gwarancji sukcesu.
I zgadzam się z franiem(ach te znaki interpunkcyjne! !): przydałby się w urzędzie ktoś kompetentny w tej dziedzinie.
Nie bronię tu nikogo, przedstawiam swoj punkt widzenia:)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.