Kłamstwo - źródło korzyści?
| Nadesłane do Redakcji |
![]()
Wszyscy wiemy, że kłamstwo ma krótkie nogi, i że prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, a jednak nie potrafimy się oprzeć pokusie chwilowej korzyści, jaką ono niesie. Mówienie nieprawdy stanowi wygodną formę ochrony, ale i skuteczny środek ataku.
Ileż kłamstw mówi się i pisze. Wystarczy poczytać służalcze listy pochwalne, pochlebne biografie, listy polecające itp. Wystarczy posłuchać wymuszonych wyrazów grzeczności, przeprosin, które nic nie znaczą, przemówień polityków, obietnic zakochanych itp.
Mimo iż wszyscy wiemy, że kłamstwo to grzech powszedni, z trudem przychodzi nam zdemaskować fałsz. Tak niechętnie dajemy się przekonać, że człowiek potrafi sprzeniewierzyć się słowu i jego pierwotnemu zadaniu, jakim jest wyrażanie myśli i prawdy.
Kłamstwo jest jednak zbyt wygodne , byśmy umieli z niego zrezygnować. Stanowi łatwą obronę dla słabego, który nie czuje się na siłach, by ponieść odpowiedzialność za swoje czyny, służy przewrotnemu, który łgarstwem maskuje zło już popełnione i to planowane w przyszłości. Szkodliwość kłamstwa zależy od intencji, które go zrodziły. Niektóre kłamstwa mogą być uzasadnione, na przykład gdy chce się komuś oszczędzić przykrości. Niegroźne są fantazje zmyślone dla żartu, jeżeli nie kryje się za nimi jakaś podstępna niegodziwość. Różnorodność i pomysłowość kłamstw nie zna granic.
Z nieprawdy nie umie zrezygnować próżny, który sprytnymi przechwałkami próbuje przedstawić się w lepszym świetle. Ucieka się do niej pyszny, udając pokorę, której nie posiada, korzysta z niej oszust i oszczerca. Tę wadę posiadają wszyscy. I ten kto się rumieni kłamiąc, gdyż zachował resztki przyzwoitości i ten, kto jest niewzruszony, nawet wtedy, gdy oszustwo wyjdzie na jaw. Mówi nieprawdę ten, kto chce się uwolnić od niewygodnego zobowiązania i zawołany kłamca, który nie chce zrezygnować ze swojego nałogu, bo i tak nikt by mu nie uwierzył.
Szczerość stanowi o wymiarze moralnym prawdy, a człowieka prawdomównego czyni człowiekiem uczciwym. Człowiek potrafi przebaczyć najcięższe krzywdy, jeżeli zostaną szczerze wyznane, lecz nie oszustwo, jeśli pada jego ofiarą.
Maria Rogocz
| « poprzednia | następna » |
|---|
