Strona główna > Artykuły prasowe > Kronika policyjna > Poważny wypadek w Kaletach

Poważny wypadek w Kaletach

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
Kronika policyjna

powanyWczoraj około godziny 10.30 doszło do poważnego wypadku w Kaletach Miotku na Drodze Wojewódzkiej 908 łączącej Tarnowskie Góry z Częstochową.

Do wypadku doszło wczoraj około godziny 10.30 w Kaletach przy drodze wojewódzkiej 908. Ze wstępnych ustaleń wynika ,że kierujący osobowym audi podczas manewru wyprzedzania doprowadził do zderzenia z fiatem uno, którym kierowała mieszkanka Kalet. W wypadku ranni zostali kierująca fiatem oraz dwoje pasażerów audi – wszyscy trafili do szpitala. Postępowanie prowadzą śledczy z tarnogórskiej komendy.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach



Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Komentarze  

 
-1 #7 KriSQ 2011-01-26 20:33
Cytuję Bert_Clark:
Krisq jeśli myślisz że ktoś pakował by się tirem przez kalety dla skrócenia drogi ....

Jeśli możesz to oświeć mnie jaka drogę(dokładnie do jakiego celu) te samochody chciały by sobie skrócić? Bo jakoś nie potrafię Cię zrozumieć(do Tworoga lepiej sobie dojechać albo przez TG od strony Śląska albo Sośnicką powiedzmy od strony Koziegłów).Do Koszecina od strony Drutarnii chyba już nie wjadą ze względu na ograniczenia wynikające z odpuszczalnej wysokości. Tak wiec oświeć mnie jeśli możesz :D
 
 
-1 #6 KriSQ 2011-01-26 20:17
Cytuję Bert_Clark:
Nie uważam by poruszały się ze zbyt dużą prędkością, bo rzadko bywa by ktoś znacznie przekraczał 80 km/h na tym odcinku.

Hmm ciekawe jest to co piszesz. 80 km koło przejscia, którym przechodza małe dzieci idące do szkoły? No faktycznie troche za wolno ;-) . Ciekawe co byś powiedział gdyby ktoś przejeżdżał z taką prędkością przez centrum Kalet koło Szkoły Podstawowej.Czy również uważałbyś to za zbyt wolna prędkość?

Cytuję Bert_Clark:
Co do pojazdów powyżej 7,5 tony to mają one jak najbardziej prawo jeździć do centrum przez miotek i kuczów, bo wszystkie dojeżdżają do firm na terenie centrum i nie łamią prawa. Krisq jeśli myślisz że ktoś pakował by się tirem przez kalety dla skrócenia drogi to jesteś skończonym idiotą.

Na powyższe odpowiem tak: w pewnym stopniu potrafię poddać się samokrytyce(sko ńczony idiota :lol: ), ale idąc np. z dzieckiem na spacer i widząc taki samochód, który mknie przynajmniej ok 70-80 km przez obszar zbudowany, nasuwa mi się proste pytanie: Czy faktycznie muszą one jeździć przez Kuczów na terenie którego nie ma żadnej firmy transportowej korzystającej z takich samochodów. Przecież do tragedii dużo nie brakuje, gdyż przy takiej prędkosci i takiej wadze od razu się nie zatrzymiesz. Bezpieczniej jest jechać "Sośnicką" i tam mogę pędzić ile chcą. Najwyżej będzie 1 .... mnie na tym świecie.
 
 
-1 #5 ryszard kozub 2011-01-26 19:27
Bert Clark po co te obelgi?Tego "idiotę "to sobie mogłeś darować.Pozdrawiam
 
 
-1 #4 Janusz 2011-01-26 17:18
Cytuję Bert_Clark:
Co do pojazdów powyżej 7,5 tony to mają one jak najbardziej prawo jeździć do centrum przez miotek i kuczów, bo wszystkie dojeżdżają do firm na terenie centrum i nie łamią prawa. Krisq jeśli myślisz że ktoś pakował by się tirem przez kalety dla skrócenia drogi to jesteś skończonym idiotą.


Bert...Nie powiesz mi, że do Centrum nie jest łatwiej i bezpieczniej dojechać od strony Sośnickiej a nie pchać się przez obszar zabudowany z dużym ruchem rowerowym i pieszym, dziećmi przechodzącymi przez ulicę i zwierzakami biegającymi samopas.
 
 
-1 #3 Bert_Clark 2011-01-26 14:43
Cytuję KriSQ:
Witam

No i stało się. Na szczęście nikt nie zginął, ale faktem jest, że samochody przejeżdżają przez Miotek ze zbyt dużą szybkością, pomimo ograniczenia prędkości, które tam obowiązuje. Jeśli chodzi o kolejne "zagrożenia" to podobna sytuacja ma miejsce z samochodami ciężarowymi, które przejeżdżają przez Miotek i Kucżów do Kalet łamiąc zakaz dla sam. cież. pow 8,5 t(za wyjątkiem dojazdu do posesji).
Może ktoś z właściwych organów to w końcu zauważy i podejmnie odpowiednie działania i bezpieczeństwo na lokalnych drogach choć w małym stopniu, ale się poprawi. :)



Nie uważam by poruszały się ze zbyt dużą prędkością, bo rzadko bywa by ktoś znacznie przekraczał 80 km/h na tym odcinku. Powiedziałbym raczej że chory jest znak ograniczający jazdę w tym miejscu do 50 km/h..........a już najbardziej chore jest jak łapią na fotoradar przy starej poczcie na miotku, łapanki w tym miejscu są naprawdę zagrożeniem dla życia kierowców - wiem z własnego przykładu.

Co do pojazdów powyżej 7,5 tony to mają one jak najbardziej prawo jeździć do centrum przez miotek i kuczów, bo wszystkie dojeżdżają do firm na terenie centrum i nie łamią prawa. Krisq jeśli myślisz że ktoś pakował by się tirem przez kalety dla skrócenia drogi to jesteś skończonym idiotą.
 
 
+1 #2 Keck 2011-01-26 09:35
Przejeżdżałem tamtędy po zdarzeniu - był jeszcze niewielki zator 6-8 samochodów od strony Kalet. Zdarzenie miało miejscie na pierwszym zakręcie za Miotkiem.
Audi A6 leżało dosyć daleko w lesie z rozbitym lewym przednim nadkolem - w tym miejscu jest akurat sporo młodych brzóz. W rowie leżał do wczoraj fragment zderzaka. Fiat Uno miał zniszczony cały przód i stał na jezdni. Na jezdni było sporo szkła i drobnych plastikowych elementów. Na miejscu był wtedy jeden radiowóz (KIA). Po drodze minąłem drugi radiowóz (bus), a przed Miasteczkiem Śląskim karetkę pogotowia na sygnale. Tego dnia akurat padał mokry śnieg i warunki drogowe były niezbyt korzystne dla szybkiej jazdy czy jakiegokolwiek wyprzedzania, a tymbardziej przed zakrętem.

Mam też osobistą refleksję nt. zdarzenia. Zauważyłem, że im ktoś posiada lepszy samochód (większy, z silnikiem większej mocy) tym bardziej marginalizuje prawa fizyki, swoje umiejętności kierowcy, znaki i warunki drogowe (również te malowane na jezdni).

Byłem ostatnio na południu woj. śląskiego. Jechałem w kolumnie ok 15 samochodów na drodze krajowej. Mimo, że droga była bezpieczna a samochody nowoczesne nikt nie wyprzedzał, nie popisywał się - wszyscy jechali z kulturą i rozwagą. Było to nużące acz bezpieczne.
 
 
#1 KriSQ 2011-01-26 08:04
Witam

No i stało się. Na szczęście nikt nie zginął, ale faktem jest, że samochody przejeżdżają przez Miotek ze zbyt dużą szybkością, pomimo ograniczenia prędkości, które tam obowiązuje. Jeśli chodzi o kolejne "zagrożenia" to podobna sytuacja ma miejsce z samochodami ciężarowymi, które przejeżdżają przez Miotek i Kucżów do Kalet łamiąc zakaz dla sam. cież. pow 8,5 t(za wyjątkiem dojazdu do posesji).
Może ktoś z właściwych organów to w końcu zauważy i podejmnie odpowiednie działania i bezpieczeństwo na lokalnych drogach choć w małym stopniu, ale się poprawi. :)
 
 

Najnowsze artykuły

fbPixel